Woda Mama i ja
Zamknij

Każdy rodzic małego dziecka wie, że podróżowanie z pociechą nie należy do najłatwiejszych zadań. Świąteczne wojaże nie są tutaj wyjątkiem. Nawet jeżeli maluch nie ma choroby lokomocyjnej, uwielbia jazdę samochodem, a na samym końcu drogi czekają ukochani członkowie rodziny, liczne atrakcje bożonarodzeniowe i gwiazdkowe prezenty, to zawsze może przydarzyć się jakaś nieoczekiwana sytuacja lub dziecko może mieć po prostu gorszy dzień.

Jak zatem przygotować się do rodzinnego wyjazdu w okresie świątecznym? Przede wszystkim trzeba mieć prawidłowo dobrany fotelik i zatankowane do pełna auto, a do tego warto sprawdzić prognozę pogody i mapę remontów dróg, aby dobrze zaplanować trasę i długość jazdy. Trzeba również rozsądnie spakować wszystkie potrzebne rzeczy, wymyślić zestaw zabaw, umilających czas podróży i uzbroić się w duże pokłady cierpliwości.

Od niemowlaka do starszaka

Wiele osób twierdzi, że najlepszymi towarzyszami dalekich podróży są najmłodsze niemowlęta, ponieważ zwykle całą drogę przesypiają. Rzeczywiście wiele dzieci uspokaja się w samochodzie i szybko zapada w drzemkę, jednak nie każdy rodzic ma tyle szczęścia. Bywają dzieci (zarówno zupełne maluszki, jak i kilkulatki), które nie lubią być unieruchomione w foteliku samochodowym i każda wspólna podróż kończy się ich płaczem i frustracją współtowarzyszy. Warto zatem wcześniej pomyśleć o zapewnieniu wymagającym maluchom atrakcji i przygotować dla nich np. płytę z ulubionymi piosenkami czy zestaw zabawek sensorycznych. Starszym dzieciom można puścić audiobook z ciekawą historią, podarować książeczkę z zadaniami do wykonania. Przedszkolakom z pewnością spodoba się także wspólne śpiewanie piosenek czy zabawa w wyszukiwanie za oknem umówionych rzeczy, np. Mikołajów czy reniferów, które w okresie przedświątecznym zdobią ulice wielu miast. Dobrze jest również rozsądnie zaplanować przerwy w podróży i co jakiś czas zatrzymywać się w jakimś ciekawym miejscu dla rozprostowania nóg. Takie postoje co prawda nieco wydłużą czas przejazdu, ale uatrakcyjnią go w oczach malucha i pozwolą uniknąć niepotrzebnego stresu.

Pakowanie na dwie raty

Planując świąteczny wyjazd z dziećmi trzeba wziąć pod uwagę kilka kwestii i to nie tylko wiek oraz usposobienie dziecka czy odległość i planowany czas podróży. Ważne jest również miejsce docelowe. Inaczej bowiem trzeba przygotować się do wizyty u dziadków, gdzie część rzeczy jest zawsze pod ręką i nie trzeba wozić ze sobą wszystkich akcesoriów, a inaczej do odwiedzin u dalszej rodziny czy do pobytu w hotelu, gdzie może być problem z dostępnością przewijaka, zabawek czy łóżeczka turystycznego. Dobrze jest zatem zrobić listę najbardziej potrzebnych rzeczy i pakować się zgodnie z nią. Bagaż warto również podzielić na dwie części, kierując się aktualnymi priorytetami. Do dużej walizki najlepiej schować ubrania, kosmetyki i rzadziej używane sprzęty, a do małej, podręcznej torby wszystko to, co może przydać się podczas podróży. Chodzi tutaj jednak nie tylko o dokumenty, ubranie na zmianę, kocyk i ukochaną zabawkę, ale także pieluchy, smoczek lub butelkę, jeżeli towarzyszy wam niemowlak. Ważne są także różnego rodzaju zdrowe przekąski i zapas wody, najlepiej niegazowanej wody źródlanej np. Mama i ja. Warto bowiem pamiętać, że na drodze mogą zdarzyć się różne sytuacje, a grudniowa aura bywa kapryśna, więc zaplanowany czas podróży może się znacznie wydłużyć. Lepiej przecież nie utknąć w aucie z głodnym i spragnionym, a przez to niezadowolonym maluchem.

Przygotowanie gospodarzy

Ostatnią sprawą, którą warto wziąć pod uwagę podczas planowania bożonarodzeniowej wizyty u bliskich jest wcześniejsze poinformowanie gospodarzy o waszych potrzebach, metodach wychowawczych i upodobaniach malucha. Nie każde dziecko lubi być tuż po przyjeździe wycałowane przez wszystkich członków rodziny, nie każde dobrze reaguje na hałas czy gwar i nie każde w nowym miejscu równie szybko się aklimatyzuje. Rodzina uprzedzona o takich sprawach z pewnością dostosuje się do próśb rodziców i ułatwi maluchom pierwsze chwile po dotarciu do celu podróży. Podobnie jest z różnego rodzaju dietami czy potrzebnymi produktami. Lepiej poprosić bliskich o zakup ulubionej wody źródlanej, słoiczków z potrawami dla niemowlaka czy ukochanego jogurtu przedszkolaka niż szukać w święta otwartego sklepu i niepotrzebnie się stresować. W końcu Boże Narodzenie to czas radości i spokoju, a spędzanie Wigilii z najmłodszymi członkami rodziny pomaga pełniej poczuć tę magię i niesamowitą atmosferę świąt.