Mały buntownik, czyli kiedy w dziecku rodzi się potrzeba manifestacji własnego „ja”?

Twoja kochana mała przylepa nagle na każde polecanie reaguje głośnym „nie”? Wszystko chce robić sama, a przy jakiejkolwiek próbie pomocy mocno się stawia? Kwestionuje polecenia? Urządza dzikie awantury? To… dobrze! Tzw. bunt dwulatka to naturalny etap w rozwoju dziecka. Choć uciążliwy dla rodzica, objaw ten oznacza, że maluch powoli wybija się na niepodległość i szuka swojej tożsamości. Jak postępować z młodym buntownikiem i pomóc mu przejść przez ten trudny okres w spokoju?

Kiedy dziecko odkrywa swoje własne „ja”?

Przez pierwsze 12-18 miesięcy życia dziecko intensywnie rozwija się pod kątem fizycznym
i emocjonalnym. Uczy się siadać, chodzić czy chwytać przedmioty, jest niezwykle silnie związane
z mamą, kształtują się w nim również głębokie struktury emocjonalne. Mniej więcej w wieku 1,5 roku lub 2 lat sytuacja zaczyna się zmieniać. Psychoanalitycy mówią o tzw. fazie lustra – maluch zaczyna rozpoznawać swoje odbicie i rozumieć, że jest całkowicie osobnym bytem, a nie częścią mamy. Na to odkrycie nakłada się skok rozwojowy związany z nauką mówienia i szerzej – rozumienia języka. Wszystko to sprawia, że przed malcem otwierają się całkiem nowe perspektywy poznania i uczenia się świata. Teraz przychodzi pora na kształtowanie się osobowości, tożsamości i poczucia własnej wartości, na stawianie swoich granic i negowanie narzuconych z zewnątrz reguł. Na powolne wkraczanie w świat społeczny.

Jakie są objawy tzw. buntu dwulatka?

Z perspektywy psychologicznej jest to kluczowy moment w rozwoju małego człowieka. Nic więc dziwnego, że faza ta bywa nieprzyjemna, a na pewno wymagająca emocjonalnie – zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. Maluchowi nieustannie towarzyszą silne emocje, zmienność nastrojów, zalewają go uczucia i stany, z którymi dopiero uczy się sobie radzić. Psychologowie dziecięcy zwracają uwagę, że intensywność objawów może być nieco mniejsza, jeśli dziecko umie się już komunikować werbalnie. Wówczas bowiem łatwiej jest mu wyrazić swoje emocje lub frustracje.

A jakich zachowań możesz się spodziewać u swojego małego buntownika?

  • „Tam w lustrze to ja!”

Maluch zaczyna dostrzegać swoje odbicie w lustrze, a na polecenie wskazuje swoje określone części ciała. Jeśli potrafi już mówić, mówi o sobie używając swojego imienia i stosuje zaimki „ja” oraz „ty” odnosząc się do siebie i innych (nie – siebie).

  • Wszystko „na nie”

„Nie” staje się jego ulubionym słowem. Masz wrażenie, że nie zgadza się dla samego niezgadzania się. W miejsce potulnego dotychczas dziecka wkracza mały buntownik, który wszystko kwestionuje.

  • Pan „ja sam” i mała Zosia samosia

Sam chce zakładać buty, sam zapiąć kurtkę, sam nalać sobie wody. Powiedzieć, że niechętnie przyjmuje pomoc, to nic nie powiedzieć – najczęściej po prostu zaczyna płakać lub krzyczeć.

  • Każdy zakaz rodzi bunt

Na Twoje „nie” reaguje histerią lub agresją.

 

  • Zaczyna się grymaszenie przy stole

Wypluwanie brukselki, przewracanie miski z owsianką, odmawianie jedzenia i karmienie, które przeciąga się w nieskończoność.

  • Huśtawka emocji i pierwsze konflikty

Twój słodki dotychczas aniołek teraz popada w skrajne emocje. Histerycznie płacze tupiąc nóżkami lub kładąc się na ziemi, by po chwili znów się w Ciebie wtulać z uśmiechem. To również czas pierwszych konfliktów w piaskownicy, żłobku lub pokoju dzielonym z bratem lub siostrą.

  • Od ciągłych popisów do chowania się za maminą spódnicą

Nie bądź zaskoczona, gdy Twój lubiący do tej pory towarzystwo synek zacznie płakać na widok większej grupy ludzi i domagać się przebywania w osobnym pomieszczeniu. Lub odwrotnie: spokojna dotychczas córeczka teraz będzie oczekiwać ciągłej uwagi i statusu gwiazdy podczas rodzinnych spotkań. Odkrywając swoje „ja”, dziecko może stawać się bardzo pewne siebie lub skrajnie nieśmiałe. Obie wersje, tak jak i wszystko pomiędzy nimi, są całkiem naturalne.

  • Zaczynają się nocne koszmary

To również czas, w którym dziecko zaczyna śnić marzenia senne. Niestety, nie zawsze są one przyjemne. Twoja pociecha może więc zacząć mieć nocne lęki i moczenia lub skarżyć się na pierwsze koszmary.

Jak możesz wesprzeć w tym trudnym czasie swoją pociechę i siebie samą?

  • Zachowaj spokój, rozmawiaj, wyjaśniaj

To oczywiście nie jest łatwe, zwłaszcza gdy Twoja pociecha wpada danego dnia w kolejną już histerię. Pamiętaj jednak, że jeśli Ty nie będziesz panować nad emocjami, dziecko tym bardziej nie będzie umiało tego zrobić. Twoje opanowanie, spokojny i stanowczy głos oraz cierpliwe tłumaczenie przemówią do niego silniej niż krzyk.

  • Pozwól maluchowi przeżywać emocje

Nie tamuj ich, nie wyśmiewaj i nie lekceważ. Twój maluszek dopiero uczy się radzić sobie z własnymi uczuciami. By móc opanować tę trudną sztukę, musi mieć swobodę przeżywania emocji w pełni.

  • Znajdź złoty środek

Między pobłażliwością i stanowczością. Maluch będzie testował Twoje granice, sama musisz więc uzbroić się w asertywność i – co bardzo ważne – być konsekwentna w egzekwowaniu ustalonych zasad. Nie zarzucaj jednak dziecka nakazami i zakazami. Postaraj się zapewnić mu sporą dozę swobody, w ramach której będzie ustalać własne granice.

  • Zamiast karać, chwal

To tzw. wzmocnienie pozytywne. Nagroda działa skuteczniej niż kara, a nagradzane zachowanie jest przez nas – ludzi – dużo chętniej powtarzane. Uwaga: nagradzaj maluszka raczej dobrym słowem, komplementem i miłym gestem niż słodkością czy zabawką.

 

 

  • Zadbaj o rutynę

Uporządkowana struktura dnia daje maluchowi poczucie bezpieczeństwa, a chaos przeciwnie – stanowi dla niego dodatkowy czynnik stresujący i drażniący. Postaraj się więc zachowywać stałe pory posiłków, drzemek czy spacerów. Pilnuj wieczornego rytuału z kąpielą i czytaniem bajki – to zbawienny czas, w trakcie którego Twoja pociecha może się wyciszyć i zbudować z Tobą jeszcze silniejszą więź.

  • Uszanuj potrzebę samodzielności

Samodzielne ubieranie się malucha trwa pół godziny, a podejmowana przez niego próba zawiązania sznurówek sprawia, że masz ochotę wyjść z siebie? To zrozumiałe, ale spróbuj wykrzesać z siebie w takich chwilach cierpliwość i wyrozumiałość. Nie staraj wyręczać we wszystkim dziecka, a jeśli uważasz, że może potrzebować pomocy, po prostu zapytaj. Uszanuj jego dążenie do samodzielności.

  • Dawaj wybór

Dzieciaki uwielbiają być włączane w proces podejmowania decyzji. Daje im to czystą frajdę i poczucie decyzyjności, a także buduje pewność siebie. Przygotuj np. dwa komplety ubrań i pozwól córeczce lub synkowi samodzielnie wybrać, co chce danego dnia włożyć. Nawet z pozoru drobne wybory mają dla dziecka wielkie znaczenie.

 

Czy bunt ma swój koniec?

To pytanie natury niemal filozoficznej. Najczęściej mówi się o buncie dwulatka, ale w kolejce stoją również bunty trzylatka, pięciolatka, nie mówiąc już o buncie nastoletnim. Owszem, okres między 18. i 24. miesiącem życia jest kluczowy i krytyczny, a po nim intensywność pewnych zachowań zazwyczaj ulega osłabieniu, ale przecież kształtowanie się osobowości człowieka na tym się nie kończy. Wręcz przeciwnie: dopiero się zaczyna.

 

 

Produkty dostępne w:
Transgourmet
makro
netto
Lidl-01
lewiatan-logo-7
Kaufland
dino
Auchan
5_GLX_zabka_logotypy_Logo_ciemnozielone_tlo_biale
Transgourmet
makro
netto
Lidl-01
lewiatan-logo-7
Kaufland
dino
Auchan
5_GLX_zabka_logotypy_Logo_ciemnozielone_tlo_biale