Ciąża a zwierzęta domowe

Planując ciążę często zastanawiamy się czy obecność mieszkającego w domu zwierzęcia nie wpłynie na nią negatywnie. W dzisiejszym wpisie rozważamy wszelkie wątpliwości na ten temat.

Krążące opinie o tym, że obecność psa czy kota w domu przyszłej mamy może źle wpłynąć na rozwój dziecka są niesłuszne. Przyjęło się, że zwierzęta roznoszą bakterie czy pasożyty, co oczywiście jest prawdą, ale jeśli podejdziemy do tematu z głową nie wpłynie to w żadnym wypadku na rozwój płodu, a pupil doczeka zasłużonej starości w kochającym domu.

Plusy posiadania zwierząt domowych

O tym, że obecność zwierząt wpływa na ludzi pozytywnie świadczy choćby fakt stosowanej z powodzeniem zooterapii. Mruczący na kolanach kot czy merdający ogonem na nasz widok pies sprawiają, że ciężko się nie uśmiechnąć, mimo, że przed wejściem do domu wcale nie mieliśmy na to większej ochoty. Kontakt z tymi żywymi istotami powoduje, że wydzielają się w nas endorfiny – hormony szczęścia, dzięki czemu czujemy się spokojniejsi i radośni.  Co ważne posiadanie pupila, prócz dobrego wpływu na psychikę przyszłej mamy, niesie za sobą również dużo dobrego dla naszego zdrowia fizycznego. Badania pokazują, że kontakt ciężarnej z domowymi zwierzętami dobrze wpływa na rozwijające się dziecko zmniejszając ryzyko pojawienia się w przyszłości alergii na białko obecne w ślinie czy moczu pupila. Dzieci kobiet, które w trakcie ciąży obcowały ze zwierzętami mają we krwi mniejszą ilość przeciwciał odpowiedzialnych za powstawanie reakcji alergicznych. Maluchy wychowujące się w domu z kotem czy psem mają też lepiej ukształtowaną florę jelitową, co przyczynia się do obniżenia ryzyka wystąpienia astmy.

Na co uważać?

Rozsądny kontakt z psem czy kotem nie będzie stanowił dla kobiety w ciąży większego zagrożenia niż permanentny stres czy zła dieta. Jeśli nasze zwierze jest zadbane, ma aktualne szczepienia, jest systematycznie odrobaczane i znajduje się pod stałą opieką weterynaryjną ryzyko zarażenia się jakąkolwiek chorobą jest małe. Co więc tak bardzo nas przeraża w splocie słów ciężarna i domowe zwierze? Toksoplazmoza. Napawa ona strachem większość przyszłych matek. Oczywiście, nie ma w tym nic dziwnego, choroba skutkuje poważnymi uszkodzeniami mózgu dziecka, nie rzadko poronieniem, ale wokół  tematu urosło już wiele legend. Przed toksoplazmozą można się ustrzec. Po pierwsze warto zorientować się czy w przeszłości jej już nie przechodziłyśmy, można się tego dowiedzieć wykonując odpowiedni test. Większość posiadaczy kotów toksoplazmozę ma już za sobą a ich obcowanie z pupilem spowodowało, że organizm zdążył wytworzyć przeciwciała chroniące przed kolejnym zachorowaniem. Jeśli okaże się, że nie przechodziłyśmy wcześniej choroby, należy zachować szczególną ostrożność podczas przygotowywania posiłków i sprzątania kuwety. Najlepszym rozwiązaniem na okres ciąży jest zostawienie sprzątania kuwety partnerowi,  w odchodach bowiem znajdować się mogą drobnoustroje wywołujące chorobę. Pamiętajmy też o tym by po każdym wygłaskaniu kota umyć ręce, szczególnie przed przygotowywaniem posiłku.

Produkty dostępne w:
Transgourmet
makro
netto
Lidl-01
lewiatan-logo-7
Kaufland
dino
Auchan
5_GLX_zabka_logotypy_Logo_ciemnozielone_tlo_biale
Transgourmet
makro
netto
Lidl-01
lewiatan-logo-7
Kaufland
dino
Auchan
5_GLX_zabka_logotypy_Logo_ciemnozielone_tlo_biale